sobota, 7 maja 2011

Jak to było z tym rowerkiem...

Swoje zmagania z przemalowaniem rowerka zaczęłam ponad miesiąc temu (wcześniej należał do dziewczynek i był cały różowy). W działaniach tych wspomagała mnie Lacrima, za co jeszcze raz bardzo dziękuję.
Początki były obiecujące, to znaczy wtedy gdy położyłam podkład pod farbę. Problemy pojawiły się gdy zaczęłam nakładać już tą właściwą farbę. To co mi wychodziło było po prostu straszne. Opanowało mnie takie zniechęcenie i myślałam, ze to już koniec.
Ale nie mogłam się poddać, ponieważ Janek został by bez rowerka, a on i tak chodził, pokazywał na rozebrany rowerek i powtarzał "brum, brum".
Po wielu różnych próbach, zmianach koncepcji, udało się. Pomalowałam i polakierowałam, a rowerek prezentuje się tak.

W pierwotnym założeniu części na kierownicy i pedały miałam przemalować na czarno, ale zostawię już tak. Teraz ten róż nie bije tak po oczach ;)
Do pomalowania została mi jeszcze montowana z tyłu wywrotka, ale to pójdzie dużo szybciej, bo wiem jakie błędy popełniłam :)
Rowerek miał mieć jeszcze jakieś rysunki, skończyło się na jednej naklejce samochodu umieszczonej na wewnętrznym błotniku - miejsce wybrał Janek :)

A to młody cyklista:

Chciałam się jeszcze pochwalić karteczkami, które otrzymałam w te Święta. April79, Daszko - dziękuję bardzo, sprawiłyście mi bardzo, bardzo dużą niespodziankę i radość.


Dziewczyny dziękuje za przemiłe komentarze i, że mnie odwiedzacie, mimo moich częstych nieobecności tu i na waszych bogach.
Aneladgam - baranek jest bardzo łatwy do zrobienia :) Baranka należy ulepić z masy solnej, pozostawić do wyschnięcia, a później smarujesz go klejem i obsypujesz kaszą. Efekt wspaniały :)

3 komentarze:

  1. Widać że małemu się podoba a to najważniesze:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzieciak widać, że zadowolony :) I wyszedł Ci naprawdę fajnie!
    Jedyne co mi się nie podoba, to pedały umieszczone w kołach - niestety takie ułożenie rozpirza stawy kolanowe :(

    OdpowiedzUsuń