Początki były obiecujące, to znaczy wtedy gdy położyłam podkład pod farbę. Problemy pojawiły się gdy zaczęłam nakładać już tą właściwą farbę. To co mi wychodziło było po prostu straszne. Opanowało mnie takie zniechęcenie i myślałam, ze to już koniec.
Ale nie mogłam się poddać, ponieważ Janek został by bez rowerka, a on i tak chodził, pokazywał na rozebrany rowerek i powtarzał "brum, brum".
Po wielu różnych próbach, zmianach koncepcji, udało się. Pomalowałam i polakierowałam, a rowerek prezentuje się tak.
Do pomalowania została mi jeszcze montowana z tyłu wywrotka, ale to pójdzie dużo szybciej, bo wiem jakie błędy popełniłam :)
Rowerek miał mieć jeszcze jakieś rysunki, skończyło się na jednej naklejce samochodu umieszczonej na wewnętrznym błotniku - miejsce wybrał Janek :)
Dziewczyny dziękuje za przemiłe komentarze i, że mnie odwiedzacie, mimo moich częstych nieobecności tu i na waszych bogach.
Aneladgam - baranek jest bardzo łatwy do zrobienia :) Baranka należy ulepić z masy solnej, pozostawić do wyschnięcia, a później smarujesz go klejem i obsypujesz kaszą. Efekt wspaniały :)
Widać że małemu się podoba a to najważniesze:)
OdpowiedzUsuńŚliczny rowerek
OdpowiedzUsuńDzieciak widać, że zadowolony :) I wyszedł Ci naprawdę fajnie!
OdpowiedzUsuńJedyne co mi się nie podoba, to pedały umieszczone w kołach - niestety takie ułożenie rozpirza stawy kolanowe :(