Miałam zrobić kompleciki do chrztu dla ślicznych małych trojaczków :)
Kompleciki miały składać się z czapeczek, bucików i sweterków. I jak to zwykle bywa człowiek wszystko sobie zaplanuje, a los przewrotnie pokrzyżuje wszystkie plany. Po raz pierwszy bałam się, że nie dam rady zrobić tego co obiecałam. Kompleciki robiłam po nocach siedząc przy łóżeczku chorego synka.
W sumie udało się, dziewczynki miały stroje na swój wielki dzień (mama musiała doszyć tylko kwiatuszki do czapeczek i guziczki do sweterków). Ja odetchnęłam z ulgą, że zdążyłam.
W tym pośpiechu nie zrobiłam ani jednego zdjęcia wszystkim kompletom na raz, nawet miałam problem z pojedynczymi sztukami :)
Zdjęcie sweterka mam tylko dzięki uprzejmości mamy dziewczynek. Jeszcze raz dziękuję :)
Gdzieś tam "potrójne szczęście", a Tobie potrójna nagroda za śliczne ubranka! Gratulacje!
OdpowiedzUsuńŚliczności! Podziwiam Twoje dziergane maleństwa.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Podziwiam Twój talent i upór :)Pozdrawiam - ela
OdpowiedzUsuńPiękne te dziergadła dla maluszków!:)
OdpowiedzUsuńCudności dla maluchów pozdrawiam
OdpowiedzUsuńSlicznie to zrobilas ,Cudownej niedzieli!
OdpowiedzUsuńŚliczne kompleciki.Mam nadzieje,że synek już zdrowy.Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńNo bajka!!!!
OdpowiedzUsuńOMG przeurocze :)
OdpowiedzUsuńPrzesliczny komplecik!
OdpowiedzUsuńalexls
Prześliczny ten sweterek, jak i cała reszta. Pozdrawiam serdecznie!
OdpowiedzUsuńcudowne buciki, właśnie usiłuję zrobić podobne - z bardzo mizernym skutkiem
OdpowiedzUsuń