Później cała trójka dostała kataru i gorączki, a drzewko poszło w odstawkę. Przez dwa dni słyszałam tylko "mamo daj mi chusteczkę", "mamo daj mi pić...", "mamo daj mi to, daj mi tamto.." . Wczoraj powiedziałam dość - mama ma teraz przerwę - dziewczynki dostały na "własność " pudełko chusteczek (150 sztuk zniknęło w ciągu jednego południa, chyba wszystko nimi wycierały), tata - Jaśka do opieki, a ja owijałam, owijałam...
I skończyłam.
Wisiorek wykonany jest z miedzianego drutu, a ponieważ uwielbiam połączenie miedzi i srebra wplątałam w to posrebrzany drucik i kuleczki. Wymiary 6 cm x 4 cm.
Brakuje mi tylko łańcuszka, ale na to też mam już pomysł. Spróbuję z cienkiego miedzianego drutu zrobić sznureczek makramowy, ciekawie jak będzie wyglądało.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz