W przedszkolu na Dzień Babci i Dziadka będzie przedstawienie "Czerwony Kapturek". Zosia miała zagrać właśnie
Czerwonego Kapturka. Miała, bo nie wiem czy będzie mogła, od tygodnia jest chora i w zasadzie poprawy nie widać. Zresztą grypa i mnie dopadła. Najchętniej położyłabym się i ją wyleżała, ale przy dzieciach po prostu jest to
niemożliwe.
Tak na wszelki wypadek, jakby jednak mogła wziąć udział w przedstawieniu szykuje dla Zosi strój. Na pierwszy ogień poszedł fartuszek.
Uszyłam go z bardzo cieniutkiego płócienka i ozdobiłam koronką.

Na zdjęciu tego nie widać, ale paseczki fartuszka powoli rozszerzają się , tak by można je było zawiązać na piękną kokardę.

Szycie podoba mi się coraz bardziej i na pewno będzie go coraz więcej, tym bardziej, że zaczyna mi to wychodzić :) Ściegi są równiutkie, no miejscami coś tam się zachwiało, ale każdemu się zdarza. Jedyną większą "wpadką", widoczną na tym zdjęciu jest miejsce, gdzie złamałam igłę.

A propos Babci. Użyta koronka jest właśnie po Babci mojego M. Uwierzycie, że ma prawie 30 lat, a jest bielusieńka i w doskonałym stanie. Takich koronek mam jeszcze kilka :)
Dziękuję wam za odwiedziny i komentarze. Szczególnie miło jest mi powitać te osoby, które na mój blog zawędrowały po raz pierwszy i pozostawiły po sobie ślad. Zapraszam ponownie :)
Śliczny fartuszek! Ja w drugiej klasie S.P. byłam babcią Czerwonego Kapturka :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńBardzo udany, pięknisty fartuszek!
OdpowiedzUsuńpiękny..pozdrawiam
OdpowiedzUsuńOj, musi koniecznie córcia wyzdrowieć. Szkoda by było nie pokazać takiego fartuszka. Jest bardzo ładny:)
OdpowiedzUsuńŻyczę Wam szybkiego powrotu do zdrowia:)
Pozdrawiam serdecznie:)
Wyszedł prześliczny! Mam nadzieję, że mała aktorka wyzdrowieje i będzie mogła wystąpić. To znaczy nie tylko z tego powodu mam nadzieję, życzę jej zdrowia, bo po co ma się malutka męczyć :*
OdpowiedzUsuńOj pamiętam jak ja mojej córci ( to już 18 lat temu:0 ) szyłam strój czerwonego kapturka, czapeczka pelerynka i biały fartuszek , gdzieś mam jeszcze schowane zdjęcie :):):)dzięki za przypomnienie :):):)
OdpowiedzUsuńśliczny fartuszek uszyłaś i miejmy nadzieję, że twoja córeczka będzie zdrowa i poparaduje sobie w tym cudzie :):):)A ty będziesz miała fajne wspomnienia :):)
Cudny fartuszek :)
OdpowiedzUsuńZdrówka życzę :)
Śliczny fartuszek uszyłaś
OdpowiedzUsuń