Czapeczkę zrobiłam z mięciutkiego akrylu - włóczka Red Heart baby i śmiało mogę powiedzieć, że jest to moja nowa miłość. Jest leciutko skręcona i dzięki temu niezmiernie miękka. W pracy jak dla mnie jest fantastyczna, jedynie co żałuję, że nie jest troszeczkę cieńsza. Przez tą grubość nie pasuje do wielu moich projektów :(
Na zimową czapeczkę jest idealna. Żeby czapeczka była jeszcze cieplejsza, robiłam ją szydełkiem o numer mniejszym, niż jest to sugerowane na metce. Zamiast 3 mm użyłam 2 mm.
Śliczny kapelutek! Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńSuper! Bardzo ładnie wygląda z tymi kwiatuszkami :)
OdpowiedzUsuńEkspresowa robótka i do tego bardzo ładna:)
OdpowiedzUsuńI ja mam już dosyć tej zimy, dlatego kupiłam już kolorowe kordonki na nowe dekoracje (już) wielkanocne:)
Pozdrawiam serdecznie:)
śliczna..pozdrawiam
OdpowiedzUsuńUrocza jest!Ciepło pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńAle cudna czapunia! Całkiem wiosenna. Twoja córcia to prawdziwy elfik! Ale ma zdolna mamę. Sukienusia prześliczna.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko
prześliczna jest :) ...taka elegancka... dla małej damy ;)
OdpowiedzUsuńPiękna! Sama bym się w taką ubrała:)
OdpowiedzUsuń