Lubię wakacje i wyjazdy, ale nie lubię tego strasznego bałaganu po powrocie, stosu prania i prasowania. Rozpoczął się rok szkolny. Zosia poszła do przedszkola, a najstarsza do zerówki do szkoły.
Wyjazd był bardzo udany mimo nie najlepszej pogody. Załapaliśmy się na dwa słoneczne dni dzięki czemu dzieci mogły poszaleć na plaży.

W te bardziej pochmurne dni dużo spacerowaliśmy i chyba właśnie taki wypoczynek pasuje mi najbardziej. Janek nareszcie polubił nosidło, z czego się bardzo cieszę. Nasz spacer najczęściej wyglądał tak:

Po powrocie czekała mnie miła niespodzianka. Okazało się, że wygrałam candy u Skrzatki. Ponieważ jest to już moja druga wygrana w krótkim odstępie czasu, pomyślałam sobie, że powinnam się zrewanżować i myślę, że jak tylko ogarnę wszystko w domu zorganizuję candy u siebie.
Kochana ciesz się ,że masz dzieci w szkole choć pracy jest sporo ,ale ten czas tak szybko leci...pójdą studiować a ty będziesz tęsknic za nimi i z radością będziesz prała,prasowała i gotowała .Mój syn był również bardzo nieśmiały(zresztą to po mnie) ,ale wyrósł z tego całkowicie hihi a mnie to pozostało.Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńDużo się dzieje u Ciebie. Życzę powodzenia w przedszkolu i zerówce.
OdpowiedzUsuńFajne nosidełko miałam podobne i też tak dziewczynki nosiłam jak były małe-pozdrawiam