poniedziałek, 13 września 2010

Szydełkowa czapaczka

Moją silną wolę gdzieś wcięło, zamiast kończyć stare projekty w sobotę zrobiłam coś nowego. Ba, w niedzielę zaczęłam nawet dwa następne. Żeby się usprawiedliwić sama przed sobą zwaliłam to na pogodę, za oknami ponuro, wietrznie i chłodno. Chciałam się jakoś pocieszyć i powstała taka optymistyczna czapeczka

Czapeczka zrobiona jest z grubszej bawełny (Camilla) szydełkiem 2,5 mm. Obwód: 46 -48 cm, pasować będzie więc na roczną, półtoraroczną dziewczynkę.
Chciałam wykorzystać Janka jako modela, rozmiar akurat, niestety całkowicie odmówił współpracy, chyba intuicyjnie wie, że w różach nie byłby mu do twarzy :P
Czapeczka w niedługim czasie trafi do galerii, z którą rozpoczynam współpracę, ale o tym za tydzień. Na kilka dni zmieniam klimat, chcę wypróbować jak górskie powietrze wpływa na samopoczucie Janka.

10 komentarzy:

  1. Bardzo ładna czapeczka, bardzo... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Prześliczna!
    Udanego wypadu w góry, jak mnie się też taki marzy...

    OdpowiedzUsuń
  3. Czapeczka niczym słodka landrynka. Jest przeurocza. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tyle pieknych wzorow kusi nas, ze czesto trudno sie oprzec pokusie. No i dobrze, ze sie nie oparlas, bo czapeczka wspaniala, slodziutka

    OdpowiedzUsuń