niedziela, 27 czerwca 2010

Kawa z mlekiem

Nie wiem jak to się dzieje, ale tylko w weekendy potrafię wygospodarować dla siebie te 15 minut.
Dziś przy porannej kawie udało mi się dokończyć (elementy przygotowałam wczoraj :)) taką broszkę.



Ma ona około 10 cm średnicy. Zrobiona jest z organzy, w przepięknym, cieplutkim brązowym kolorze i ecru (mleka:))



Brzegi płatków są specjalnie mocno nadpalone - po pierwsze doskonale to zabezpiecza przed pruciem materiału, dwa nadaje broszce taki "stary" babciny wygląd. Środek stanowią szklane perełki.

4 komentarze:

  1. I ślicznie ci wyszła ''mleczna ''broszka ,mnie tez kuszą i chyba w wolnej chwili kilka popełnię.Pozdrawiam i życzę ciut więcej wolnego czasu1

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczna ta broszka, kolory fajne

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastycznie! Bardzo smakowite zestawienie kolorów, a i ten szlif "nadpalony" wygląda autentycznie!

    OdpowiedzUsuń