czwartek, 31 marca 2011

Żeby nie było...

Żeby nie było, że zawsze "robię tylko dla kogoś ".
Żeby nie było, że "muszę chodzić w TAKIEJ czapce".
Swojej najstarszej zrobiłam TAKĄ czapkę

Do dyspozycji miałam tylko jeden motek zachomikowanego Philindar'a Suffrage 249 (50 g, 100% wełna). Pierwsza myśl - mało tej włoczki, ale spróbuję. Wzorek - najprostszy ażurek, tak by nie był włóczko - żerny, szydełko 3,5 mm, ostatni rządek 2 mm.
Włóczki starczyło na styk, ostatnie resztki umieściłam w kwiatku :)

Właścicielka BARDZO zadowolona :)


Dziękuje wam za życzenia szybkiego powrotu do zdrowia. Już teraz jest ciut lepiej.

Wczoraj w skrzynce znalazłam też bardzo miłą niespodziankę.
Jakiś czas temu zgłosiłam się do Izy i poprosiłam o kilka "dzieciowych szmatek". Dostałam takie śliczności

Dziewczynkom tak się podobały, że na każdym zrobionym przeze mnie zdjęciu była przynajmniej jedna łapka. Na tym też się załapała ;) Dziękuję Izo.

7 komentarzy:

  1. Prosty wzorek, ale za to bardzo ladny. mnie sie czapeczka bardzo podoba a ten kwiatek dodaje jej wyjatkowego uroku. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czapka super!!!Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. ślicznie wygląda Twoja córeczka w tej uroczej czapeczce!

    OdpowiedzUsuń
  4. Słodka czapeczka na słodkiej osóbce :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ciesze sie ze dotarly :):):), to pierwsza kopertka z osmiu jakie wyslalam i wiem, ze PP nie zawiodla :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czapcia świetna,wiosenny fason i kolor,młoda ślicznie w niej wygląda:)Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń