Skończyłam chustę robioną według kursiku
Maknety
Tak jak przewidywałam nie starczyło mi włoczki by zrobić dokładnie według opisu
Maknety, musiałam ominąć drugi motyw falki i poskracać odcinki robione gładko. Ile musiałam się
nakombinować by zielonego koloru nie zabrakło mi w połowie rzędu (włóczkę wykorzystałam do ostatniego centymetra). Z białą już mi się tak nie udało :( zabrakło mi 20 cm na samo wykończenie i musiałam
ratować się białą Sasanką.
W sumie dobrze wyszło, że nie robiłam tych drugiej falki, ponieważ chusta i tak wyszła duża 140 x 107 x 107 cm, mogę się nią spokojnie owinąć.

Tak dla przypomnienia napisze tylko, ze chustę zrobiłam z dwóch motków
Nuvola Titan
Wool - 35% wełny 35% moher 30% akryl drutami 4 mm.
Nawet jestem zadowolona z tego mojego drutowego
twora :)
Bardzo spodobało mi się robienie pudełeczek. Ponieważ w brew pozorom nie jest łatwo zrobić je równiutko, postanowiłam trochę poćwiczyć. Oto efekt tych ćwiczeń

Bardzo serdecznie witam nowych obserwujących i gorąco dziękuje za komentarze :) Uwielbiam je :)
Aneladgam -zabawne, ale jesteś kolejną osobą, która mi to mówi :)
super wyszła Twoja chusta, podoba mi się zestawienie kolorów. Mi też zabrakło włóczki, umniejszałam powtórzenia a i tak wyszła wielka, ciekawa jestem jaka byłaby gdyby wszystko zrobić jak w przepisie:)
OdpowiedzUsuńświetna chusta..pudełeczko super..pozdrawiam
OdpowiedzUsuńFajna chusta Ci wyszła. I pomysł na łączenie kontrastowych kolorów.
OdpowiedzUsuńChusta wyszła fajna... ja nie wytrwałam do końca;-)
OdpowiedzUsuńMoże coś w tym jest, Pandoro :) Pomyśl :)
OdpowiedzUsuńA chusta w cudnych kolorkach, bardzo mi się podobają te kontrasty
Bardzo ładna chusta, pudełko też ładne, chyba mam taki sam papier w różyczki :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńŚliczna ta chusta. Na drutach robiłaś? Piękna.
OdpowiedzUsuńPudełeczko bardzo fajne