Temperatura na zewnątrz niestety nie wpływa na mnie mobilizująco. Jak wychodzę zawsze mi marzną ręce i powoli zaczynam mieć problem ze stawami.
Do tego wszystkiego od kilku dni "mieszkam" z synkiem w szpitalu. Najpierw trafiliśmy tam z nie wydolnością oddechową, jak się już wszystko unormowało i zabrałam synka do domu, musiałam szybko wracać, bo okazało się, że zaraziliśmy się Rota wirusem. Z niepokojem czekam na kolejne niespodzianki ....
Oj tak przydałaby się już wiosna.Też mam dość tej zimy...ech.Wspaniałe kolczyki:)Pięknie się prezentują:)
OdpowiedzUsuń